piątek, 6 lutego 2015

Szycie dla nastolatki najlepszym sprawdzianem samokontroli... 7/52 projekt 2015

     Nie lada wyzwanie mi się trafiło. Niby nic nadzwyczajnego - bluza typu raglan, jest ich całe mnóstwo wszędzie, ale uszyć osobiście dla nastoletniej córki zupełnie zmienia postać rzeczy :). I tak 7 projektem w wyzwaniu Yadis jest bluza Zuza ;).


Osobista prezentacja na właścicielce

     Łatwo powiedzieć, z wykonaniem już trudniej... ale z pomocą przyszła koleżanka z wykrojem w burdzie, model został wybrany i zaakceptowany przez córę. Materiały w domu były - czarny to punto a ten jaśniejszy to dziania jakaś tam ;). Sam wykrój trochę zmieniłam, ale tylko jeśli chodzi o rozmiar, tzn. zwężone rękawy oraz bluza od pach w dół.


Po niewielkich modyfikacjach

     Pierwsze czynności, zszywanie elementów już mnie nie przerażało, po kolei rękawy do przodu i tyłu nawet przestębnowanie na łączeniu materiałów poszło w miarę gładko....


Nieidealne stebnowanie...

     I.... wykończyć... właśnie, dekolt i mankiety... Do tej pory w mojej szyciowej drodze taki element jeszcze nie występował ale mam "podręczną" pomoc domową w postaci bloga Bezdomnej Wioletty z Szafy a tam fantastyczny film dotyczący wykańczania dekoltu dzianiną. Szczerze polecam, jeśli ktoś, jak ja stawia pierwsze kroki w szyciu, to na prawdę dobra szkółka. Krok po kroku z ekranem laptopa i maszyną wykonałam dekolt ( u mnie szerokość wycinanego paska 5 cm, co dało plisę ok. 2 cm).


Dekolt z dzianinową plisą

oraz ściągacze przy rękawach ( u mnie wycinany pasek 10 cm, co dało ściągacz ok. 4,5 cm).


Ściągacz oraz przestębnowany dół bluzy

     Na koniec dół dwa razy przestębnowałam, przyprasowałam co trzeba i wręczyłam Zuzi ;). Dodam tylko, że wszystkie szwy wewnętrzne,łącznie z tymi od dekoltu i ściągaczy robiłam ściegiem overlockowym, gdyż samego overlocka jeszcze nie posiadam...

     Przyznam, że najmniej jestem zadowolona ze ściągaczy przy rękawach, gdyż po pierwsze Zuza najpierw chciała rękaw prosty jak dół bluzy, więc musiałam poprawiać a po drugie ta dzianina jest dość cienka i walczyła ze mną... A co Wy myślicie? Proszę o uwagi w komentarzach, to dla mnie bezcenna nauka. 

     Pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny, komentarze i zapraszam ponownie :).




środa, 4 lutego 2015

Cekiny i złoto szydełkiem plecione... 6/52 projekt 2015



     Dziś pokażę Wam nietypowy, szósty projekt z wyzwania Yadis, komplet zrobiony na szydełku. Dlaczego mówię nietypowy? po pierwsze: do tej pory na moim blogu królują projekty szyte na maszynie, po drugie: jest to tzw. UFOK :), czyli robótka rozpoczęta dawno temu... finiszująca w tym tygodniu, po trzecie to drugi identyczny komplet...


Już na właściwym miejscu...

      Historia tej robótki jest dla mnie szczególna i mobilizująca, więc się nią podzielę. Pierwsza wersja, ta ze zdjęć, była robiona dla mojej siostry - obrus-bieżnik plus 6 serwetek-podkładek. Siostrę odwiedziła znajoma, mieszkająca w Austrii i tak jej się spodobał, że wzięła ten używany od siostry, oczywiście warunkiem było, to, że ja zrobię drugi identyczny. Nie ukrywam, że to miło mnie zaskoczyło ale hmm drugi raz to samo robi się już wolniej - ot taka ironia...




     Sam wzór jest dość prosty, wzięłam go z Sabriny extra - Najpiękniejsze serwetki, nr 1/2014,  tyle, że w gazetce była okrągła serwetka, ja zamieniłam na romb a pojedynczy motyw z otoczką stał się podkładką.



Podkładka
 
 Wyjątkowość tego kompletu polega jeszcze na tym, że robiłam go dwoma nitkami, dość grubą kremową bawełnianą oraz cieniutką złotą z cekinami. Nie chce być samochwałą, ale mnie osobiście bardzo przypadło do gustu to połączenie, dodaje elegancji czy jakoś tak....


Zbliżenie uwidaczniające cekiny

     Na koniec wpisu pokażę jeszcze komplet, jaki zrobiłam tym samym wzorem dla mamy, tylko zupełnie inna nitka cieńsza, błyszcząca, kolor takiego starego złota. Bieżnik mniejszy a zauważcie,że motyw powtarzany w większej liczbie ;)...


Prezent na Dzień Matki w 2014


Złoty...

     Ciekawa jestem która wersja bardziej przypadła Wam do gustu? Hmm jeśli w ogóle ten rodzaj mojej twórczości Wam się podoba? Zaspokójcie moją ciekawość w komentarzach, każde zdanie jest dla mnie bardzo ważne. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, ślicznie dziękuję za dotychczsowe komentarze i przyłączenia do mojej witryny. :)

niedziela, 1 lutego 2015

Urodzinki, pęczki twórcami bluzy... 5/52 projekt 2015

     Zima, zima trzyma... W styczniu, pierwszym miesiąc w roku, mam w sobie jakieś nowe siły, nową energię i wiarę, że nie ma rzeczy niemożliwych ;). W związku z tak pozytywnym nastawieniem umyślałam sobie uszycie bluzy..., do tego kroku zdopingowały mnie jeszcze dwa fakty z życia powszedniego -  po pierwsze bluza mojego Lubego straciła na wyglądzie, przez tzw. pęczki i po drugie tenże Luby ma urodzinki.
     Pomyśleć a uszyć to dla mnie jeszcze niestety nie taka prosta droga. Na szczęście i na pomoc przychodzi moja obecna szkoła i najwspanialsze Duszyczki z grupy... i dzięki sobotnim zajęciom uszyłam prezent urodzinowy, będący jednocześnie 5 projektem 2015 !!!

Jubilat odziany prezentem :)...
          Dość pomocna okazała się stara bluza, z której, po rozpruciu, zrobiłam szablon do nowej, gdyż rozmiar był idealny oraz powtórnie wykorzystałam ściągacze i zamek. Bluza jak bluza, kieszenie mieć musi a dodatkowo "uatrakcyjniony" rękaw przeszyciem... Ta atrakcja była wymuszona metrażem materiału, ale mnie się podoba i nie zawaham się jej jeszcze użyć ;).

Są i kieszenie...

Jest i atrakcja... :)

     Suma sum - wróciłam po zajęciach do domku, wręczyłam Marcinkowi prezent i... podziękował kulturalnie, zdjął i odłożył. Hmm, pytam - nie podoba Ci się? za mała, za duża? a on - nie, dobra, to byłaś jeszcze po szkole na zakupach...?  Ufff............ to chyba najlepszy komplement dla mnie :)))

     Dziękuję Wam za dotychczasowe odwiedzinki i komentarze i proszę o więcej. Pozdrawiam.