poniedziałek, 12 stycznia 2015

52 projekty w 2015

          Dołączyłam do przedsięwzięcia 52 projekty w 2015, które zainicjowała Yadis na swoim blogu i facebooku. Lubię takie akcje, gdyż jakakolwiek motywacja jest dla mnie niesamowitym motorem napędowym ;). Tak to u mnie już jest, że jak mam jakiś "mus", to się zbieram i robię a inaczej... różnie bywa :). Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat tej akcji, dołączyłam po prawej stronie baner z wydarzeniem. W całym tym twórczym bałaganie pomaga? mi moja mała Księżniczka, bez której tempo byłoby zapewne inne :).

Kolor szpilki jest bardzo istotny...



niedziela, 4 stycznia 2015

Poduszki, a raczej poszewki na poduchy...

         Jak pewnie u większości początkujących, tak i u mnie jedną z pierwszych tzw. użytecznych, szytych rzeczy są poszewki na poduchy. Pierwszą uszyłam egoistycznie dla siebie, no z tym egoizmem to nie tak do końca - dla siebie, gdyż w razie niepowodzenia nikt by nie płakał :). 

Biało-czerwono-czarna moje kolorki
           Następne "dzieła" szyłam dla Starszej Latorośli, według jej wytycznych. Krokiem do przodu była aplikacja, literka "Z" - od Zuza. Literkę wydrukowałam na kartce, wycięłam, odrysowałam na materiale i do boju... Podobnie wycięłam literkę z otuliny i naszywałam obie warstwy na wierzch poduch... 
          Niby proste, szyłam je równo, krok po kroku, to samo i... na koniec niespodzianka: jedna poprawna, wszystko na miejscu a druga... ma "Z" u góry, ale poszewki są na zakładkę i nie przeszkadza to w ich codziennym używaniu ;)

Biało-granatowe Zuzy.

               Ostatnią, do tej pory, podusią jest kremowo-różowa poduszka dla Młodszej Poli. Tak prawdę mówiąc, powstała dzięki temu, że chciałam brać udział w naszym częstochowskim grudniowym SAL, którego tematem były właśnie poduchy. To naprawdę jest motywacja, te co miesięczne wyzwania w grupie częstochowskich szyjących:). Ostatnim rzutem na taśmę zdążyłam.  
              W tej oprócz aplikacji dodałam otulinę pod wierzchnią warstwą i małe przepikowania- test wzorków ozdobnych ;)

Kremowo-różowa Poli.


          Wszystkie moje podusie uszyłam sama, ale bardzo pomocny był mi blog              http://www.bezdomna-szafa.pl oraz sama właścicielka tego cudnego bloga, za co ślicznie dziękuję. Miło mi będzie, jeśli dacie znać w komentarzach jak Wam się moje uszytki podobają.

wtorek, 30 grudnia 2014

Pierwsza sukienka pikowaniem zdobiona...

     Zacznę jeszcze raz... blog założyłam i cisza... wiem, nieładnie, na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że cały grudzień zajęło mi moje szydełko i ozdoby świąteczne...
     W świecie szycia poruszam się bardzo nieporadnie i wolniutko, chociaż ciągnie mnie do maszyny jak wilka do lasu, to przeszkodą jest czas, którego najwięcej kradnie mi moja młodsza Gwiazdeczka - Pola. 
     Chcę, żeby to miejsce tu było takim moim kalendarium wzlotów i upadków, abym w jednym miejscu miała nabytą wiedzę w temacie szycia i dowód jej opanowania :) a może trafią tu dobre dusze, które swoimi radami pomogą w pokonywaniu schodów. ;).
     Pokazałam Wam już pierwszą torbę, dziś pora na sukienkę. Powstała bardzo spontanicznie, na podstawie wykroju z gotowej sukienki uczynnej Pani Kasi, której podziękowania się należą.


Pierwsza prosta sukienka...
     Jak widać, nie jest niezwykle skomplikowana, ale dla takiej nowicjuszki jak ja, wyzwanie ogromne. Pochwalę się tylko, że górę pikowałam :).
     Mam nadzieję, że komuś się spodoba, bądź też coś w niej może wyglądać lepiej - proszę o konstruktywne komentarze w tym temacie. Pozdrawiam :).